Czy przeszklone budynki staną przy ulicy Leśnej w Kielcach zstępując gmach uniwersytetu z 1925 roku?

Lid
Wizualizacje przeszklonych budynków z fragmentami starych elewacji na terenie przy ulicy Leśnej powstały w Wydziale Rozwoju i Rewitalizacji Miasta, bo od dłuższego czasu miasto stara się ustalić z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków jak może zmienić się ten fragment. - To tylko materiał do dyskusji – wyjaśnia Artur Hajdorowicz, dyrektor Wydziału.

Kilka lat temu miasto kupiło od Uniwersytetu, który nie mógł znaleźć nań kupca, dwa budynki przy ulicy Leśnej. Zapłaciło za nie blisko 9 milionów złotych i postanowiło przenieść tam wydziały rozrzucone w różnych punktach miasta. Niestety, koszt dostosowania budynków do współczesnych wymogów oszacowano na 30 milionów złotych. Kwotę bardzo wysoką, która przekreśliła sensowność tego przedsięwzięcia. Pojawiła się więc nowa koncepcja: wyburzenie i postawienie na tym miejscu nowoczesnego biurowca. Tym razem sprzeciwił się konserwator zabytków a decyzję wojewódzkiego poparł, kiedy miasto odwołało się, generalny konserwator zabytków.

„Kompleks szkolny, choć przebudowany, powinien zachować swoją integralność i stan z lat 30. Stanowi on niezwykle istotny komponent układu staromiejskiego i lokalnego krajobrazu kulturowego, zabytek okresu międzywojnia, świadczący o impecie odbudowy i organizacji wskrzeszonego Państwa Polskiego. Nierozerwalnie związany z historią lokalnego szkolnictwa jest także świadectwem kultury miejskiej Kielc. Zabudowa ta – choć przekształcona – ma specyficzny charakter, ważny dla starych fragmentów miast, odbiegający od przeważnie zunifikowanych współczesnych budowli” - argumentowała konserwator Anna Żak-Stobiecka.

Od marca ubiegłego roku obie strony starają się wypracować kompromis między zachowaniem dawnej szkoły, a wyburzeniem.
To dlatego w wydziale rozwoju, pracując nad warunkami zabudowy zaczęto przygotowywać różne koncepcje. Ustalono, że powinna zostać zachowana obecna linia zabudowy (początkowo miasto chciało dosunąć budynek do ulicy), zachowana zostanie obecna wysokość nawiązująca do sąsiedniego gmachu ZUS, a by powiększyć powierzchnię zaproponowano wzniesienie dodatkowego budynku w miejscu niegdysiejszego gimnazjum bł. Kingi z jego XIX wieczną fasadą.

- Te wizualizacje to nie projekt architektoniczny, ale materiał do rozmów z konserwator, chodziło o kompozycję przestrzeni – mówi Artur Hajdorowicz. - W dawnym budynku UJK nie da się zaprojektować nowoczesnego biurowca, bo nie spełni on norm. Chociażby światła, teraz nie wystarczy okno, 70 procent fasady musi być przezierna. Ukłonem w stronę historii było podkreślenie linii dawnego gzymsu czy odtworzenie portyku XIX-wiecznych budynków. Nie zrobienie atrapy, ale symboliczne nawiązanie do tego, co było. W naszej koncepcji portyk nie jest kamienny, ale z betonu by podkreślić tę umowność. Jak to miejsce będzie wyglądało w przyszłości opracują architekci na zlecenie inwestora. Nasze materiały mają służyć wypracowaniu decyzji o warunkach zabudowy. To trudne zapisy, powstają powoli.

Dyrektor dodaje, że warunki zabudowy powinny być gotowe pod koniec lutego.

Czy w tym miejscu powstanie biurowiec nie jest przesądzone. Filip Pietrzyk , dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji wyjaśnia, że sprawa jest omawiana i ostateczna decyzja należy do prezydenta. Poprzednik był zwolennikiem nowoczesnego biurowca, dzisiaj krążą różne pomysły, który z nich zwycięży nie wiadomo.

Co wiesz o prowadzeniu auta zimą? Quiz

ZOBACZ TAKŻE: FLESZ. Jedziesz na ferie? Niewiedza może Cię drogo kosztować

Źródło:vivi24

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ź
Źmior
A co dojazdem? Nie wszyscy kielczanie są takimi samymi orłami jak nasi kochani urzędnicy.
F
Franek Golas
powinni pójść na wszelki wypadek parę pieter wyżej bo z czasem będzie mało
Dodaj ogłoszenie