Znany satyryk Krzysztof Daukszewicz gościł w Kielcach [WIDEO, ZDJĘCIA]

Iwona Rojek
Iwona Rojek

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Bohaterem sobotniego spotkania w Domu Środowisk Twórczych w Kielcach był Krzysztof Daukszewicz, znany satyryk, poeta, kompozytor, piosenkarz, a także współprowadzący popularny program „Szkło Kontaktowe”. Również autor wielu książek, tym razem promował swoją ostatnią pozycję zatytułowaną „Prosto z ambony”.

Publiczność dopisała, frekwencja była stuprocentowa, przybyli goście co chwila wybuchali śmiechem i nagradzali gromkimi oklaskami znanego satyryka. Nikt nie mógł uwierzyć, że tryskający energią i poczuciem humoru gość wieczoru ma 72 lata, do czego wielokrotnie się przyznawał. – Mój wiek to dla mnie żaden problem, z czasem coraz więcej rzeczy dostrzegam i coraz więcej mnie zadziwia – przyznał. – Zwłaszcza sytuacja jaka panuje w polskim społeczeństwie, czuję się potrzebny z tego względu, że Polacy bardzo lubią satyrę na temat tego co aktualnie się dzieje.

Urzekały dowcipne ballady bohatera imprezy, a o sympatii do niego świadczyło to, że publiczność wiele z nich znała na pamięć i śpiewała je razem z Krzysztofem Daukszewiczem. Zdobywca wielu prestiżowych nagród opowiadał, że kiedy upadał komunizm mnóstwo jego znajomych mówiło mu, że teraz nie będzie miał za dużo do roboty. – A okazało się, że rzeczy do obśmiania jest coraz więcej i coraz więcej zdarzeń, rozmów wydaje się tak absurdalnych, że na brak zajęcia nie narzeka. Dużo mówił o polityce, panujących układach, bo jego zdaniem w każdym ustroju jest tyle samo ludzi mądrych co i takich, o których można powiedzieć, że odebrało im rozum. – I co najśmieszniejsze w ogóle nie zdają sobie z tego sprawy – podkreślał kompozytor.

Widzom szczególnie podobała się „Ballada o wyklętych kredkach”, dużo mówiąca o zwalczaniu kultury multi kulti. – Największą inspiracją są dla mnie kontrowersyjni politycy, których pomysły budzą niekiedy śmiech, a częściej przerażenie- przyznał.

Daukszewicz przytoczył jeden z dowcipów, który opowiedział mu policjant w Radomiu, dzielnicowy, który ma swój rewir i raz do roku spotyka zawsze tego samego podpitego faceta. Policjant za każdym razem go spisuje, usiłuje zachęcić do zmiany miejsca, a kiedyś już nie wytrzymał i spytał: Panie kochany dlaczego ja pana ciągle tutaj spotykam? A ten celnie dał ripostę: Bo nie awansujesz.

Po spotkaniu kolejka fanów satyryka ustawiła się po książkę i oczywiście autograf.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3