Niezwykły spektakl w kościele Świętej Królowej Jadwigi w Kielcach. „Opowieść wigilijna” ku przestrodze (ZDJĘCIA)

Iwona Rojek
Aleksander Piekarski
Nie warto ulegać mamonie, jaką są pieniądze i dążenie do kariery, zapominając o bliskich. Takie było przesłanie sztuki zatytułowanej „Opowieść wigilijna” zaprezentowanej dziś w kościele Świętej Królowej Jadwigi w Kielcach. Przedstawienie przygotowali członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, pod opieką Aleksandry Klusek Gębskiej.

Premiera rozpoczęła się o godzinie 19, a sala w kościele była wypełniona po brzegi. Na obejrzenie sztuki opartej na powieści Charlesa Dickensa zaprosił przybyłych ksiądz Krzysztof Dziurzyński, zachęcając do przemyślenia tego jak wygląda nasze życie.

– Przygotowuję wspólnie z dziećmi i młodzieżą już dziewiątą sztukę, mamy dwie premiery w roku, tym razem wybraliśmy spektakl związany ze świętami – mówiła choreograf i reżyser Ola Klusek Gębska. – Próby odbywały się prawie codziennie, mamy bardzo dużo chętnych do grania, w tym spektaklu wystąpiło ponad trzydzieści osób. Najmłodszy, Szymek Więcław, ma 10 lat, aktorstwem interesuje się też 11 letnia Alicja Stępień, która zagrała dziś córkę biednej wdowy.

Michał Mucha, prezes Stowarzyszenia poinformował, że na co dzień zajmują się wieloma różnymi inicjatywami. Oprócz prowadzenia teatru organizują warsztaty oraz akcje charytatywne.

– Dziś naszym celem jest skłonienie do refleksji nad tym, co stało się najważniejsze w naszym życiu, czy chodzi nam głównie o zaspokojenie własnych potrzeb, czy widzimy też problemy drugiego człowieka, a także rolę Chrystusa, który przecież po coś przyszedł na ten świat – tłumaczył mieszkańcom. – Warto po powrocie do domu się nad tym zastanowić.

W rolę głównego bohatera Adama, maklera, biznesmena prowadzącego wielkie interesy wcielił się Konrad Banasiewicz. Sztuka opowiada o losach chłopaka pochodzącego z niewielkiej miejscowości, który otrzymał od najbliższych dużo miłości, troski i opieki, ale potem wyjeżdża do miasta, bogaci się i zapomina o rodzinie. Zarzuca matce, która przyjeżdża do niego w odwiedziny, że przynosi mu wstyd i upokorzenie, bo niczego się nie dorobiła. Z ojcem nie ma ochoty się widzieć, zwalnia najlepszego przyjaciela, mającego chorego synka, nie ma też serca dla potrzebujących. Dopiero symboliczne duchy, które nawiedzają go w Wigilię uświadamiają mu jakim nieczułym, niedobrym, bez żadnych zasad i sumienia stał się człowiekiem. Dają mu do zrozumienia, że zawsze jest czas na zmianę, na prowadzenie sensownego życia wypełnionego wiarą i miłością.

Po spektaklu i gromkich oklaskach proboszcz Andrzej Kaszycki powiedział, że jest sztuką zachwycony.

– Dobrze się stało, że została tak uwspółcześniona, dostosowana do obecnych czasów – podkreślił. – Tak właśnie zachowuje się dziś wielu ludzi, liczy się dla nich tylko majątek, zapominają o najważniejszych rzeczach, rodzinie, życzliwości, miłości, a przede wszystkim o Bogu. Nie traktują życia jako drogi do doskonalenia swojej osobowości, tylko jako czas służący do gromadzenia doczesnych dóbr. A w końcowym rozliczeniu nie mają one znaczenia, bo niczego nie zabierzemy z tego świata.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
31 grudnia 2018, 18:10, Anonim:

Ciekawe tę samą sztukę wystawił dwa lata temu Teatr Pod Górnym Kościołem w parafii św. Józefa

Bo autorem scenariusza jest ta sama osoba :)

A
Anonim
Ciekawe tę samą sztukę wystawił dwa lata temu Teatr Pod Górnym Kościołem w parafii św. Józefa
Dodaj ogłoszenie