Nie do wiary. Mężczyzna w Kielcach ukradł dwumetrowego loda… dla żony

Agata Kowalczyk
Agata Kowalczyk
Atrapa loda, którą zabrał spod budki mężczyzna trafił do depozytu policji.
Atrapa loda, którą zabrał spod budki mężczyzna trafił do depozytu policji. Straż Miejska Kielce
Strażnicy Miejscy w nocy z soboty na niedzielę otrzymali zgłoszenie, że przez Kielce przemieszcza się nietrzeźwy mężczyzna, który niesie dwumetrowego, plastikowego loda.

Funkcjonariusze nie mieli żadnego problemu z namierzeniem mężczyzny. Spotkali go w pobliżu skrzyżowania ulic ulicy Piekoszowskiej i Lecha. Przyznał, że atrapę różka zabrał spod budki z napisem „ Lody i burgery” znajdującej się przy ulicy Sienkiewicza.

Na swoje usprawiedliwienie dodał, że zrobił to dla swojej żony, która poprzedniego wieczoru prosiła go o kupienie lodów, o czym jak twierdził, zapomniał. O prośbie współmałżonki przypomniał sobie dopiero nad ranem. Wówczas przechodził ulicą Sienkiewicza i zobaczył atrapę loda. Wtedy wpadł na pomysł, żeby ją zabrać i dla żartu ofiarować żonie.

Po tym oświadczeniu, strażnicy poprosili mężczyznę o zajęcie miejsca w radiowozie i wspólnie z nim udali się do Komisariatu Policji.

Tam też, w depozycie pozostawiono plastikowego lodowego rożka.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie