Największa inwestycja drogowa w Kielcach, czyli przebudowa ulic Zagnańskiej i Witosa zakończona [ZDJĘCIA]

Agata Kowalczyk
Agata Kowalczyk
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Największa inwestycja drogowa w Kielcach w ostatnich latach czyli modernizacja ulic Zagnańskiej i Witosa jest zakończona, choć w kilku miejscach można jeszcze spotkać drogowców.

- Został dokonany odbiór techniczny, podczas którego stwierdzono usterki, które mają charakter wad nieistotnych i wykonawca teraz je usuwa - powiedział Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.

Są one naprawdę drobne na przykład wymiana uszkodzonego krawężnika, czy płytki chodnikowej.

Omikron dotarł do Europy

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mieszkanka ul.Karczunek
Zgadzam się z opinią, że ta inwestycja bez wykonania ul. Karczunek jest niepełna. Podczas konsultacji społecznych nad projektem, zmieniono dwujezdniowy odcinek ul. Witosa (od ronda przy ul. Karczunek do ronda przy ul. Warszawskiej).

Ulica Karczunek miała odciążyć ul. Witosa, jednak po protestach mieszkańców ul. Witosa, odcinek od ulicy Karczunek do Warszawskiej został zawężony do jednej jezdni - odcinek do Zagnańskiej jest dwujezdniowy. W zamian włodarze miasta obiecywali mieszkańcom, że wybudują ulicę Karczunek, która przejmie część ruchu i wyprowadzi go do ulicy Warszawskiej.

Obecnie sytuacja na ul. Karczunek jest dramatyczna. Na interwencję mieszkańców reaguje MZD naprawiając gruntowo- szutrową nawierzchnię, ale takie działania wystarczają do pierwszych opadów.

Opady deszczu i intensywny spływ wód opadowych z ulicy Warszawskiej, słaba wypłukująca się stale nawierzchnia z kruszywa, powoduje że ulicy Karczunek naprawdę nie da się nazwać ulicą.

Nie da się z niej korzystać ani dojeżdżając do posesji autem, rowerem ani idąc pieszo czy prowadząc wózek dziecięcy.

Przy obecnej porze roku zmierzch zapada coraz wcześniej a wracające (nie oświetloną ulicą) ze szkół dzieci naprawdę mogą mieć wypadek na tak wyboistej, wydrążonej przez wody spływające z ul. Warszawskiej i pełnej dziur "ulicy".

Mieszkańcy i liczni użytkownicy ogródków działkowych za osiedlem Związkowiec, regularnie uszkadzają zawieszenia samochodów, osoby starsze mają utrudnione przejście w kierunku działek, niepełnosprawni nie są w stanie przejechać wózkami inwalidzkimi ani od strony ul. Warszawskiej ani od strony ul. Witosa.

Zjazd z ul. Warszawskiej na ul. Karczunek jest dramatyczny- polecam się wybrać – szczególnie po zmroku, próbując minąć auto nadjeżdżające z przeciwnej strony, lub pieszego.

Również dojazd do ogródków działkowych przy ul. Karczunek odbywa się od strony ul. Warszawskiej.

Czy naprawdę musi dojść do tragedii, żeby się władze miasta i MZD zainteresowały tym miejscem i stworzyły cywilizowane warunki komunikacji dla pieszych i pojazdów?
R
Robert
Nie jest zakończona. Elementem inwestycji miała być ulica Karczunek, od której ul. Witosa jest zwężona do jednego pasa. Bez wyremontowanej ul. Karczunek ta inwestycja dalej jest szczerbata i nie skończona. Warto Pani Redaktor o tym przypomnieć włodarzom, bo ta okolica bez kanalizacji, wodociągu, z drogą na której ludzie łamią nogi, a samochody błagają o litość jest sporym wstydem dla miasta. Tym bardziej, ze cała dokumentacja projektowa z wszelkimi decyzjami leży na stole i czeka na realizację, co tez jest niezłym marnotrawstwem.
R
Ryszard
Nareszcie! Sukces, bo 700 metrów ulicy Łódzkiej przy elektrociepłowni budowano 3 lata. Czekamy na trasę DK74, przez miasto(?) i do Mniowa.
Dodaj ogłoszenie