Mieszkańcy nie chcą powrotu bazaru na ulicę Piekoszowską w Kielcach. Już kiedyś tam był i stwarzał problemy. Zobacz zdjęcia

Agata Kowalczyk
Agata Kowalczyk
Pan Marian wolałby zostać na placu targowym przy ulicy Milczarskiego albo na Młodej. Uważa, że na ulicy Piekoszowskiej klientów odstraszy brak miejsc do parkowania.
Pan Marian wolałby zostać na placu targowym przy ulicy Milczarskiego albo na Młodej. Uważa, że na ulicy Piekoszowskiej klientów odstraszy brak miejsc do parkowania. Krzysztof Krogulec
Po 16 latach na plac przy ulicy Piekoszowskiej, Jagiellońskiej i Opielińskiej w Kielcach ma wrócić bazar. Część kupców chce się przenieść, inni woleliby zostać przy ulicy Mielczarskiego. Mieszkańcy bloków, w pobliżu, których ma być targ nie chcą mieć takiego sąsiedztwa.

Mieszkańcy nie chcą powrotu bazaru na ulice Piekoszowską w Kielcach

Na placu przy ulicy Piekoszowskiej, Jagiellońskiej i Opielińskiej targowisko istniało przez lata, ale w styczniu 2007 roku zostało przeniesione na ulicę Mielczarskiego, koło Szumenu. Zabiegali o to między innymi mieszkańcy okolicznych bloków, ponieważ sąsiedztwo było bardzo uciążliwe. Teraz nie chcą powrotu handlu tuż przy blokach.

- Tyle lat walczyliśmy, aby zlikwidowali bazar pod naszymi oknami a teraz ma wrócić. Trudno nam w to uwierzyć - mówią mieszkańcy. Tu nie dało się żyć. Od 3-4 godziny w nocy rozpoczynał się wyładunek towaru, rzucanie skrzynkami z warzywami. Dostawy rozkręcali radia w samochodach na pełny regulator. W mieszkaniach nie dało się spać, także przy zamkniętych oknach, tak było głośno. Do tego dochodził ruch na ulicy Piekoszowskiej i związany z tym hałas i spaliny - mówią mieszkańcy bloków przy ulicy Piekoszowskiej.

Dodają, że czasami strach było wejść do bloku. - Bazar przyciągana różne podejrzane osoby, którzy spożywali alkohol, a także załatwiali się na klatkach schodowych - mówi mieszkańcy. - Wraz z przeniesieniem bazaru na ulicę Mielczarskiego te problemy się skończyły.

Będzie problem z parkowaniem

Mieszkańcy ulicy Opielińskiej podkreślają, że wraz z powrotem bazaru pogłębią się problemy z parkowaniem. - 16 lat temu był więcej miejsc postojowych przy ulicy Piekoszowskiej, ale po jej remoncie ich liczba została ograniczona. Teraz wszystkie miejsca są zajęte. Targ przyciągnie nowych klientów i nie raczej nie przyjdą oni na nogach więc zacznie się porzucanie samochodów na trawnikach i stawianie na zakazach, jak kiedyś.

Po latach protestów mieszkańcy doprowadzili do przeniesienia bazarku na plac przy ulicy Mielczarskiego, za Szumenem.

W ubiegłym roku okazało się, że teren, na którym znajduje się targ przekazano Wojskom Obrony Terytorialnej. Zapomniano o handlujących tam kupcach, którzy obawiając się utarty pracy zawiadomili radnych o problemie. Wówczas rzutem na taśmę władze Kielc zdecydowały, że stragany zastaną przeniesione na działkę przy ulicy Mielczarskiego i Młodej. Jednak do tego nie doszło.

- Przygotowanie działki przy ulicy Młodej pod handel wymaga co najmniej dwóch lat. Trzeba doprowadzić wodę, kanalizację i prąd, czy utwardzić a potem uzyskać pozwolenia na budowę i prowadzenie handlu – informuje Renata Gruszczyńska, prezeska Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych w Kielcach. - A plac przy Mielczarskiego trzeba opróżnić wcześniej, dlatego wskazaliśmy nasz teren przy ulicy Piekoszowskiej i Jagiellońskiej, gdzie teraz jest parking. Jest on uzbrojony, tylko czekamy na pozwolenia. Przeniesiemy tu około 10 budek. Nie spodziewam się, że ta działalność będzie uciążliwa. Dołożymy wszelkich starań, aby tak się nie stało.

Kupcy też mają wątpliwości

Kupcy są podzielni w ocenie nowego miejsce handlu. - Mamy dość przenosin, przerzucania nas jak worek kartofli – mówi sprzedawca warzyw.

Panie sprzedające wędliny dodają, że ich zdaniem lokalizacja na ulicy Piekoszowskiej będzie lepsza i spodziewają, że większej liczby klientów.

Innego zdania jest pan Marian handlujący warzywami. - Na Piekoszowskiej nie ma, gdzie zaparkować. Wszędzie postawili zakazy. Nikt nie będzie nosił siatki z ziemniakami pół kilometra do samochodu- dodaje. - Do miejsca na Mielczarskiego klienci się przyzwyczaili się, w piątki i soboty jest tu dużo ludzi. Bazarek powinien zostać w tym rejonie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kielce.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie