Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Marcin Józefaciuk, zwany „dyrektorem z tatuażami" gościł w Salonie Kobiet w Kielcach. Opowiadał o kompleksach i jak radzi sobie ze sławą

Agata Kowalczyk
Agata Kowalczyk
Marcin Józefaciuk mówił o sobie w Kielcach, spotkanie prowadziła Magdalena Fudala.
Marcin Józefaciuk mówił o sobie w Kielcach, spotkanie prowadziła Magdalena Fudala. Kamil Bielaszewski
Marcin Józefaciuk, niecodzienny nauczyciel z Łodzi, zwany „dyrektorem tatuażami", znany z programu TVN „Nastolatki rządzą kasą”, utramaratończyk, rekordzista Guinnessa był gościem Salonu Kobiet w galerii „Winda” w Kieleckim Centrum Kultury w niedzielę, 19 listopada. Opowiadał o swoich kompleksach, wychowaniu, czy jak radzi sobie ze sławą.

Marcin Józefaciuk mówił o sobie w Kielcach

Jest anglistą, zna też ukraiński i niemiecki, dogada się też po japońsku. Gdy w szkole zabrakło nauczycieli uczył siedmiu przedmiotów. Jest wicedyrektorem technikum i szkoły branżowej w Łodzi, metodykiem, sportowcem, dietetykiem, trenerem personalnym społecznikiem, a ostatnio został posłem. Na spotkaniu w Kielcach, które prowadziła Magdalena Fudala mówił między innymi o pokonywaniu słabości, walce z kompleksami, sztuce akceptacji i jak znajduje czas na realizację wszystkich swoich pasji.

- Gdy współpracujesz z ludźmi, których szanujesz i czujesz szacunek w drugą stronę, to czas płynie inaczej. Chce się to robić. Odpoczywasz, gdy otaczasz się ludźmi, których lubisz. Gdy robisz to co jest pasją, to znajdziesz na to czas – mówił.

Zobacz zdjęcia

Sława jest fajna, ale...

Jak nauczyciel radzi sobie ze sławą, którą zaczęła się wraz z prowadzeniem programu "Nastolatki rządzą kasą"?
- Nie radzę sobie z tym do końca, z tą negatywną strona popularności, z hejtem - mówił. - Wszedłem kiedyś na Twittera i dowiedziałem się o sobie wielu nieprzychylnych rzeczy, zostałem zmieszany z błotem. Kiedyś Małgorzata Rozenek powiedziała, że powinno się słuchać krytyki tylko od osób, które szanujesz i jestem jej wdzięczny za te słowa. Sława jest fajna, ale może zgubić.

Dodał, że fani chcą robić sobie z nim zdjęcia, ale jego to krępuję. - Po prostu się wstydzę. Nie zatracę tego, bo tak mnie wychowano. Ciągle myślę, że jestem gorszy od innych, choć wychowano mnie w poczuciu pewności siebie. Środowisko mi tego jednak nie pokazało. Pochodzę z małej miejscowości. Od początku walczyłem ze stereotypami i zbierałem cięgi za to. Środowisko i znajomi odwrócili się ode mnie, a ja myślę, że jestem gorszy od innych. Gdy robię nowe rzeczy myślę o tym, że chciałbym być taki, jak osoba, która jest kilka kroków dalej.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kielce.naszemiasto.pl Nasze Miasto