Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

83 lata temu Niemcy utworzyli getto w Kielcach. Warunki życia w nim były katastrofalne

OPRAC.:
Tomasz Trepka
Tomasz Trepka
Getto w Kielcach utworzono 31 marca 1941 roku. Zobacz archiwalne zdjęcia. 1941 rok, Getto w Kielcach, fotopolska.eu

Więcej fotografii na kolejnych slajdach>>>
Getto w Kielcach utworzono 31 marca 1941 roku. Zobacz archiwalne zdjęcia. 1941 rok, Getto w Kielcach, fotopolska.eu Więcej fotografii na kolejnych slajdach>>>
31 marca 1941 roku decyzją Stadthauptmanna Hansa Drechsela utworzono getto w Kielcach.

83 lata temu Niemcy utworzyli getto w Kielcach

Wszystkim Żydom nakazano do 5 kwietnia przenieść się do wyznaczonej dzielnicy, Polacy zaś w tym samym czasie mieli się stamtąd wyprowadzić. Kieleckie getto składało się z tzw. getta dużego położonego między ulicą Orlą, Piotrkowską, Nowowarszawską, Pocieszka i Radomską oraz z „getta małego” obejmującego teren między ulicą Bodzentyńską, Radomską i placem św. Wojciecha.

Na terenie całego getta znajdowało się około 500 budynków, mogących pomieścić 15 tys. osób. Jednak ponieważ do getta skierowano też Żydów z innych miast - np. z Krakowa i Wiednia, to w połowie 1941 r. mieszkało w nim już około 27 tysięcy osób.

Warunki życia coraz bardziej się pogarszały, narastały problemy z niedoborem żywności i leków, szerzyły się choroby zakaźne. Wszystko powodowało wysoką śmiertelność - głównie wśród dzieci i osób najstarszych. By ratować ludzi przed głodem, zaczęto otwierać tanie kuchnie i powołano Komitet Doraźnej Pomocy dla Najbiedniejszych. Kara śmierci groziła Żydom opuszczającym getto bez zezwolenia, jak też osobom udzielającym im schronienia. Getto było miejscem straceń i mordów dokonywanych przez Niemców na ludności żydowskiej. Egzekucje odbywały się też na terenie cmentarza żydowskiego na Pakoszu.

- podaje Muzeum Historii Kielc.

Początkowo getto nie było całkiem zamknięte. Żydzi mogli je opuszczać, pod warunkiem posiadania odpowiedniej przepustki, np. w celach zarobkowych. „Getto w Kielcach nie było tak hermetycznie i odgrodzone od pozostałej części miasta, jak np. w Warszawie. Otoczone było bądź płotem z desek lub drutem kolczastym. Było kilka bram, m.in. przy ulicach Silnicznej czy Pocieszki” – pisali profesorowie Adam Massalski i Stanisław Meducki. Wejścia były pilnowane przez policjantów niemieckich oraz żydowskich.
W każdym mieszkaniu na terenie getta mieszkało po 4 – 5 rodzin. Z czasem było to ok. 10 osób na jeden pokój. Bieda, głód oraz epidemie przyczyniły się do katastrofalnej sytuacji kieleckich Żydów. Przeciętne racje żywności na terenie getta wyglądały następująco: 20 dag chleba i 1,5 litra zupy.

Według wspomnień Mani Feferman: „W getcie ludzie szybko zapomnieli o śmiechu. Każdego dnia Judenrat rozdzielał zupę dla rosnącej kolejki wygłodzonych ludzi. Więcej i więcej wychudzonych i opuchniętych wychodziło na ulice z wyciągniętymi rękoma, płacząc i żebrząc choć o mały kawałek chleba. Tyfus towarzyszył nam od początku wojny, ale w getcie rozrósł się do rozmiarów epidemii. Obławy, aresztowania i zabójstwa były naszym chlebem codziennym”.

Do kieleckiego getta trafiały kolejne transporty Żydów. Nie tylko z innych miast okupowanej Polski, ale również z Wiednia, Berlina oraz Pragi.
Okupanci starali się zastraszyć Żydów oraz Polaków. Z czasem weszły w życie rozporządzenia dotyczące zakazu opuszczania getta oraz udzielania pomocy ludności żydowskiej. Za ich złamane groziła kara śmierci.

20 sierpnia 1942 roku rozpoczęła się likwidacja kieleckiego getta. Jak uzasadniano miało to doprowadzić do „etnicznego rozdziału ras i narodowości w myśl zasad nowego ładu w Europie oraz w interesie bezpieczeństwa i czystości Rzeszy Niemieckiej”. Kieleccy Żydzi byli wywożeni do obozu zagłady w Treblince. Wyjątek stanowiły osoby, które miały wyuczony zawód i mogły jeszcze pracować w miejscowych zakładach oraz fabrykach. Dzieci, osoby starsze i schorowane najczęściej mordowano na miejscu.
Jak wyglądała akcja likwidacji getta w Kielcach? „Każdy z Żydów mógł zabrać ze sobą paczkę o wadze do 20 kg. Na opuszczenie mieszkania dawano pół godziny. Cała ta operacja odbywała się w trudnej do opisania scenerii: krzyku, płaczu, świstu bykowców, którymi hitlerowcy często się posługiwali, bieganiny i strzałów świadczących o morderstwach dokonywanych na miejscu. Po opróżnieniu pewnego rejonu getta, grupy Niemców i Ukraińców obchodziły mieszkania, sprawdzając, czy ktoś się nie ukrył. Osoby przeznaczone do obozu zagłady w Treblince prowadzono pod nadzorem policjantów żydowskich i esesmanów z getta ul. Piotrkowską przez przejazd kolejowy na ul. Mielczarskiego, gdzie na bocznicy ładowano ich do wagonów towarowych” – opisywali w książce o Kielcach w latach 1939 – 1945 jej autorzy – profesor Adam Massalski i profesor Stanisław Meducki.W czasie likwidacji kieleckiego getta bezpośrednio zamordowano około 1200 osób, a kolejne 21 tysięcy wywieziono w trzech etapach do Treblinki.

od 7 lat
Wideo

Dziennik Bałtycki. Pod Chojnicami wykopano samolot z II wojny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kielce.naszemiasto.pl Nasze Miasto