Gąszcz roślin a w nim ukryte atrakcje dla dzieci i dorosłych pokryje plac przy ulicy Paderewskiego.

Mnóstwo zieleni spowije skwer Ireny Sendlerowej przy ulicy Paderewskiego, a w niej zostaną ukryte różne atrakcje. Takie są oczekiwania kielczan wobec tego miejsca. To pierwsza inwestycja miasta, która została poprzedzona tak rozległymi konsultacjami społecznymi. Wzięło w nich udział już kilka tysięcy osób.

Architekci przygotowali kolejną wizualizację skweru, która powstała po drugim etapie konsultacji. Ta wizja nie jest jeszcze ostateczna i pokolejnych opiniach zostaną wprowadzone zmiany. - Mieszkańcy oczekują zielonej oazy ciszy i spokoju z miejscami do odpoczynku, integracji i placem zabaw dla dzieci. Teren powinien być osłonięty od strony ulicy Paderewskiego i otwarty na rzekę - mówi projektant Marcin Kamiński.

Skwer zostanie podzielny na dwie części, od strony ulicy Paderewskiego zaplanowano gąszcz zieleni. Wykorzystamy istniejące krzewy i drzewa oraz dosadzimy bylin i innych gatunków okrywowych, które utworzą zielony dywan. Barierą od strony ulicy będą nisze wykonane z ziemi, w których ukryjemy ławki, a skarpy obsadzimy roślinami. Na ich szczycie ustawimy trejaże dla wijących się bluszczy - dodaje.

W drugiej części placu bliżej Silnicy powstanie strefa aktywności z elementami sprzyjającymi kontaktom towarzyskim. - Ustawimy ławki w grupach, które utworzą kuchnię ze stołem wygodnym dojedzenia, salon z ławkami w kształcie kanapy i stolikiem kawowym czy sypialnię, gdzie staną ławki wygodne doleżenia. Winnym miejsca zaprojektowałem długie siedziska dla większych grup czy osób, które chcą nawiązać kontakty.

Centralne miejsce na pograniczu obu stref zajmie altanka w kształcie szkieletu dużego zwierza , w której będzie można zorganizować małe spotkania na przykład wspólne czytanie książek czy porozmawiać o nich.

Przy rzece powstanie plac zabaw. - Nie będzie to typowe miejsce z piaskownicą i karuzelą ale zestaw klocków, z których będzie można budować, wspinać się p onich, huśtać czy bawić w chowanego. Wykorzystanie zależy od fantazji dzieci.

Nie przewidziano miejsca placu zabaw czy toalety dla psów. - Jest zwolennikiem zakazu wprowadzania ich na urządzoną zieleń. Na wszelki wypadek przewidziałem kosze na psie odchody - informuje.

Komentarze (7)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

jaga (gość)

wygląda to jak przebywanie w szkielecie dinozaura.. z tego co widać na wizualizacji, to ten "gąszcz roślin" to ten kawałeczek trawy ... z drzew, których w obecnej chwili tam jest kilkanaście pozostaje kilka ... znaczy większość do wycinki :( poza tym ...okropnie to wygląda ...zbyt dużo tych "żeber"... gdyby je przerobić choćby na drabinki do wspinania dla dzieciaków..a tak, to ... a gdzie ławeczki (oprócz tych dwóch stoliczków i klocków przy nich) miały być jakieś atrakcje, ale tu ich nie widać słaby ten projekt, niestety.

gg (gość)

Podoba mi się. jedyna sugestia to trakty piesze powinny być budowane w celach komunikacji, a te przedstawione na wizualizacji może ładnie wyglądają ale dam sobie ręke uciąć że nie pozwolą na dostanie sie w prosty sposób np od rzeki do przystanku na Paderewskiego

Mario (gość)

Co to za chore wizje?? To jakiś koszmar ,stawianie szkieletów obok placu zabaw.Czy nie ma już normalnych projektantów??

Więcej na temat: