Projekt zmian w Kodeksie Karnym przedstawiony w Sejmie przez PiS zakłada, że sąd orzeka odebranie na zawsze prawa jazdy jeśli sprawca wypadku drogowego jest w stanie nietrzeźwym, pod wpływem narkotyków lub zbiegł z miejsca zdarzenia. Taka sama kara groziła by kierowcy, który został ponownie przyłapany na prowadzeniu po pijanemu. Kierowcy, który już był skazany prawomocnie za jazdę po pijanemu, za recydywę ma grozić od 3 do 5 lat pozbawienia wolności.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Posłanka Beata Kempa, która przedstawiła projekt zmian w Kodeksie Karnym autorstwa PiS, podczas wystąpienia pytała, czyje prawa są ważniejsze: pijanych kierowców czy ich ofiar. W jej opinii nie można usprawiedliwiać osób, które łamiąc prawo narażają życie innych. Kempa przyznała, że projekt nie jest idealnym rozwiązaniem, zdaje sobie sprawę z surowości kar, jednak uważa, że należy je wprowadzić. Beata Kempa przyznała, że oprócz zaostrzania kar należy również zwiększyć środki na edukację. Kara musi mieć charakter odstraszający, ale również powinno pełnić funkcję prewencji społecznej. Posłanka dodała, że mimo konieczności nauczania społeczeństwa, sama edukacja nie zastąpi w skuteczności kar. W imieniu swej partii zaprosiła inne środowiska polityczne do wspólnej pracy nad tym projektem.

Podczas debaty posłowie zgodzili się, że trzeba walczyć z plagą pijanych kierowców. Mieli jednak wątpliwości czy zaostrzenie kar będzie skuteczne. Uczestnicy debaty podkreślali też, że to nie przepisy są zbyt łagodne dla pijaków ale społeczeństwo.

Poseł Grzegorz Karpiński z PO pytał, co się stanie jeżeli wdrożenie propozycji PiS nie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Powiedział, że o wysokości kary powinien decydować nie ustawodawca, ale sąd, bo nie można tak samo traktować każdego sprawcy.

Poseł Stanisław Rydzoń z Klubu Lewicy powiedział, że pomysł PiS jeśli chodzi o wydanie walki pijanym kierowcom jest dobry, ale jego wykonanie - fatalne. Zdaniem posła, projekt trzeba "ucywilizować", a przede wszystkim usprawnić przebieg postępowań.

Poseł Rydzon zwrócił uwagę, że statystyki wypadków świadczą o tym, że pijani kierowcy nie boją się sądów i uznał to za porażkę wymiaru sprawiedliwości.

Poseł PSL Józef Zych przypomniał, że w ciągu ostatnich 20 lat było już wiele pomysłów na poskromienie pijanych kierowców - łącznie z konfiskatą ich samochodów. Poseł podkreślił, że nie ma co tracić czasu na dyskusję czy zaostrzenie kary to tylko środek represji czy też zapobiegania. Najważniejsze, by było społeczne potępienie dla pijanych kierowców.

Zdaniem posła Ujazdowskiego z Koła Polska XXI, Polska nie jest krajem, w którym pijanych kierowców każe się nadmiernie surowo. Dodał, że w Polsce największym problemem jest społeczne przyzwolenie na prowadzenie pod wpływem alkoholu.

Ministerstwo Sprawiedliwości ma już prawie gotowe propozycje usunięcia prawnych wad projektu.

Wiceminister Zbigniew Wrona przekonywał, że pomysł podwyższenia kar za recydywę i włączenie przestępstw na drodze do kategorii zbrodni.jest zbyt daleko idący i rozbija wewnętrzną logikę kodeksu karnego. Dlatego rząd zaproponuje inny sposób zaostrzenia kar wobec osób, które mając wyrok na koncie dalej jeżdżą pod wpływem środków zmieniających świadomość.
Zbigniew Wrona zaproponował też zmianę dotyczącą propozycji obligatoryjnego zabierania prawa jazdy na zawsze. Wiceminister podkreślił, że sąd powinien móc wziąć pod uwagę okoliczności przestępstwa - na przykład jego skutki czy też ewentualny udział poszkodowanego:

Poseł Jan Widacki z Demokratycznego Koła Poselskiego podkreślił, że wszyscy fachowcy od kodeksu karnego negatywnie oceniają projekt PiS z przyczyn prawnych. Dodał, że głównym problemem jeśli chodzi o plagę alkoholizmu w Polsce, nie jest łagodne prawo tylko społeczna akceptacja. Poseł zgłosił "symbolicznie" wniosek o odrzucenie projektu PiS w pierwszym czytaniu.
Ponieważ wszystkie pozostałe ugrupowania a także rząd chcą pracować nad propozycją PiS, wniosek zostanie odrzucony i posłowie będą pracować nad nowelizacją kodeksu karnego w komisji.
Do współpracy ma zostać też zaproszona Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, gdyż - jak powiedziała posłanka Beata Kempa- instytucja przymusowego leczenia alkoholików jest w obecnym systemie zupełnie nieskuteczna.

Zdaniem posłanki PiS, warto też pomyśleć o ustawowym podwyższeniu wymogów wobec instruktorów jazdy.

Ruszył nowy serwis parlamentarny Polskiego Radia. Redagowany przez dziennikarzy Informacyjnej Agencji Radiowej jest dostępny na stornie www.polskieradio.pl/radioparlament .

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!